|
Towarzystwa Historycznego "ROK 1920" Wojna polsko-bolszewicka 1920
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Robspad
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 2:08, 14 Lis 2011 Temat postu: Kokarda to nie kotylion !!! |
|
|
Ostatnimi czasy usiłuje się świadomie zastąpić kokardę narodową jakimś kotylionem. Obserwując inne działania dotyczące dewaluacji symboli narodowych stwierdzam, że nie są to działania przypadkowe, wynikające jedynie z niewiedzy. Żal, że w tym procederze biorą udział najwyższe władze państwowe. Czas najwyższy przeciwstawić się dezinformacji i peerelowskim metodom.
Kotylion (fr. cotillon) to pochodząca z Francji, znana również w Polsce zabawa taneczna, w czasie której pary tancerzy nosiły ozdobne oznaki, przypięte do piersi, zwane kotylionami. Kotyliony były na początku zabawy rozdzielane między tancerzy i tancerki - zabawa polegała na tym, aby posiadacze jednakowych kotylionów odnaleźli się na sali i tańczyli parami. W jednym tańcu nosiło się kotylion w kolorze żółtym, w innym już w zielonym itd.
Z czasem kotyliony z uwagi na to, że od początku miały rozrywkowo-imprezową proweniencję, zaczęto używać na konkursach psów, kotów i koni. Na wystawach rolniczych dekorowano krowy i najlepsze byki.
W tradycji polskiej istniały tymczasem kokardy narodowe. Wszędzie w oficjalnych dokumentach używa się nazwy kokarda, z tym, że czasami spotyka się różne odmiany.
Przykładowo, już w słynnej rozmowie delegacji polskich wojskowych z Aleksandrem I 13 kwietnia 1814 w Paryżu. Na pytanie, "czy wojsko zatrzyma kokardę narodową", cesarz odpowiedział twierdząco.
W wojnie 1931 roku korpus litewski czuł się więcej polskim, aniżeli moskiewskim. Oficerowie, kiedy się dowiedzieli o rewolncyi w Warszawie, zamanifestowali swoje uczucia, przypinając białe kokardy. W czasie bitwy pod Dębem 4000 żołnierzy z korpusu litewskiego przeszło na stronę polską.
Po raz pierwszy polskie barwy zostały skodyfikowane uchwałą Sejmu Królestwa Polskiego z 7 lutego 1831:
Izba Senatorska i Izba Poselska po wysłuchaniu Wniosków Komisji Sejmowych, zważywszy potrzebę nadania jednostajnej oznaki, pod którą winni się łączyć Polacy, postanowiły i stanowią:
Artykuł 1.
Kokardę Narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym.
Artykuł 2.
Wszyscy Polacy, a mianowicie Wojsko Polskie te kolory nosić mają w miejscu gdzie takowe oznaki dotąd noszonymi były.
Przyjęto na posiedzeniu Izby Poselskiej dnia 7 lutego 1831 roku.
W okresie wiosny ludów, lud Krakowski, ozdobiwszy swe czapki i kapelusze kokardą narodową, w dniu 15 marca wypuścił więźniów politycznych na wolność i wybrał komitet narodowy.
Kokarda narodowa mogła być w zależności od kontekstu nazywana także kokardą oficerską, kokardą powstańczą, kokardą ochotniczą lub podobnie, ale zawsze byla kokardą.
Przepisy mundurowe z roku 1919 mówią, między innymi, iż na czapkach oficerów umieszczona jest kokarda oficerska.
Była także kokarda ochotnicza:
"Latem 1920 roku zgłaszali się do wojska przede wszystkim gimnazjaliści, studenci, harcerze, młodzi pracownicy, synowie chłopów. (...) – przerabiali metryki i przed komisją poborową wspinali się na palce, by nie odesłano ich do mamy. Wolę ratowania zagrożonej ojczyzny wykazali również mocno starsi wiekiem, nawet weterani powstania styczniowego.
Najczęściej ochotnicy wyruszali na front we własnych ubraniach i trzewikach, wyróżnikiem była jedynie biało-czerwona kokarda. W drodze na pola walki doskonalili się w strzelaniu, poznawali komendy bojowe. Dyscypliny nie trzeba było im wpajać, dominowali żarliwością nad "starym wojskiem”. Tak powstawały bataliony i pułki, których numery rozpoczynały się od liczby 200."
Wyciąg rozkazu Generalnego Insp. Armji ochotniczej: Żołnierze Armji ochotniczej, jak powstańcy 63. roku, którzy z nami stają w szeregach, nosić będą zaszczytną kokardę powstańczą. Każdy ochotnik, formalnie zaciągnięty w szeregi Armji ochotniczej, otrzyma czerwono-białą kokardę ze stemplem Generalnego lub Okręgowego Inspektora na odwrotnej stronie. Kokarda ta winna być noszoną na furażerce pod orłem oraz na bluzie — na klapie lewej górnej kieszeni — przy równoczesnem posiadaniu legitymacji zaciągowej.
.Organizacje Czerwonego i Białego Krzyża podjęły się już dostarczenia furażerek i kokard.
Hasło ochotnika .w bój", odezw „na zwycięstwo". Tak się .pozdrawiać będziemy: Bóg z wami.
Za zgodność: Generalny Inspektor A. O-
Szef sztabu Malinowski, Józef Haller,
Ppłk. Sztabu Gener. mp. Generał broni mp.
Oczywiście nie jest to wyczerpujące opracowanie. Kokarda narodowa była także na czapkach i mundurach powstańców wielkopolskich.
Moim celem jedynie jest odpowiednie dać rzeczy słowo.
Kotyliony, które zwyczajowo przypina się psom, koniom i rogaciźnie, mogą sobie politycy zakładać do tańca z gwiazdami, a nie z okazji świąt państwowych. Kotylion jest dla ignorantów, balowiczów i imprezowiczów.
Prezydent Bronisław Komorowski podczas spotkania z uczniami z okazji akcji "Kotylion na 11 listopada" mówił, że kotylion to symbol patriotyzmu, a patriotyzm jest źródłem radości i dumy.
Nie jest to pierwsza wpadka historyka. Nie wiem czy słowo historyk w tym przypadku nie powinienem ująć w cudzysłów. Pamiętamy bowiem Świętowita o pięciu twarzach , rzekomo drugą konstytucję w Europie – mówił wtedy o konstytucji 3 maja.
Nie dajmy narzucać sobie tej narracji.
Zmiana symboli prowadzi do zmiany znaczeń, a ta z kolei do zmiana postaw społecznych i patriotycznych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Michał M.
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 1166
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 9:48, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Jeśli dobrze rozumiem chodzi o kwestie językowe. Kotylion i kokarda jeśli się nie mylę mają tą samą formę (w skrócie: biało-czerwone kółko z materiału).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Robspad
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 11:59, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Nie tylko chodzi o kwestie językowe. Trywializując, jest zasadnicza różnica między Hymnem a piosenka o dupie Maryni. Chociaż obie są podobne w formie mając melodię i słowa. Nie chodzi jedynie o zwykłą zamienność słów.
Poboczna kwestia to prawidłowość kolorów. Nie byłbym tak ortodoksyjny w tej kwestii, ale skłaniałbym się bardziej do czerwonej kokardy z białym środkiem, takiej jaka obowiązywała przykładowo w wojskach wielkopolskich. Wskazują na to zasady weksylologii. Wiem, że w okresie Księstwa Warszawskiego była to sprawa dyskusyjna - wchodziła tu sprawa saska. Także w legionach sprawa chyba była wynikiem kompromisu.
Generalnie apeluję o poprawne nazywanie Kokardy Narodowej tak, jak poprawnie Mazurek Dąbrowskiego nazywany jest Hymnem a nie piosenką. Dlatego miedzy innymi należy wstać, kiedy śpiewa się Hymn, bo nie jest to zwykła piosenka tak, jak Kokarda Narodowa nie jest zwykłym kotylionem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Robspad dnia Pon 12:06, 14 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Andrzej G
Dołączył: 23 Mar 2009
Posty: 578
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:45, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Dosadniej pisząc różnica między kotylionem a kokardą jest jak za przeproszeniem między gó...em, a czekoladą, kolory te same a różnica wielka.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Andrzej G dnia Pon 17:53, 14 Lis 2011, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Robspad
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 21:45, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Andrzej G:
Cytat: | Dosadniej pisząc różnica między kotylionem a kokardą jest jak za przeproszeniem między gó...em, a czekoladą, kolory te same a różnica wielka. |
Zgadzam się. To jest nasze dziedzictwo i musimy o tym pamiętać, bo inaczej zmuszeni będziemy jedynie pokornie przytakiwać i przemykać bokiem w dniu narodowego święta. O pluciu nie wspomnę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Robspad
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 21:58, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Przy okazji warto może w dziale mundurowym poruszyć temat prawidłowej barwy Kokardy Narodowej w interesującym nas okresie.
Poniżej jedno zdjęcie. Kolory odwrotne z tymi jakie podają autorzy w książce „Barwa i Broń Sił Zbrojnych Wielkopolski w latach 1919 – 1920”
Nie wykluczam możliwości pewnych sporadycznych wyjątków od zasadniczej reguły, podyktowanych pośpiechem, lub niewiedzą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Adam S
Dołączył: 24 Sie 2009
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:29, 14 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Czerwony na zewnątrz jest logiczny, po rozwinięciu w sztandar czerwony wypada na dole biały na górze .I to są barwy Narodowe. Przecież nasi wyzwoliciele zrobili to z pomyślunkiem..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
atyl
Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 22:23, 15 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Z czasem kotyliony z uwagi na to, że od początku miały rozrywkowo-imprezową proweniencję, zaczęto używać na konkursach psów, kotów i koni. Na wystawach rolniczych dekorowano krowy i najlepsze byki. |
Ponieważ konie mnie słyszą, ale nie mówią, więc odpowiem za nie. Nagrodą w konkursie konnym jest floo, a nie kotylion .
Pomimo, że jedno i drugie ma identyczną formę zewnętrzną, to różnica jest taka jak pomiędzy medalem olimpijskim a znaczkiem- wpinką z kiosku Ruchu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Robspad
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 0:00, 16 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Kolega mówi raczej o wyścigach i konkursach hippicznych a w cytowanym tekście jest mowa o pokazach i wystawach. Na wystawie rolnej chyba koniowi nie przypina się floo?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Michał M.
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 1166
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 11:19, 16 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Co do kolejności kolorów w kokardzie to badałem kiedyś ten temat i źródła historyczne dają sprzeczne informacje. Na wystawie w MWP jest kokarda z 1920 roku z kolorem białym bodaj na zewnątrz, a na plakatach i w malarstwie z tego okresu jest odwrotnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
atyl
Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 16:14, 16 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Z czasem kotyliony ... zaczęto używać na konkursach psów, kotów i koni. Na wystawach rolniczych dekorowano krowy i najlepsze byki.
|
Zrozumiałem, jak przeczytałem: konkursach...psów,... koni (nie skojarzyłem tego z wystawami rozpłodowymi)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|